| | |
Sortuj posty wg daty: rosnąco malejąco | | >> wątek wyświetlony od najnowszych wypowiedzi << | |
|
| Autor | | Naprawa przepływomierza po wybuchu gazu | |
|
| Wysłany: 2005-01-12 20:39:49 | ^ | opisany poradnik tyczy sie przeplywomierza a nie jakiejs antywybuchowej klapki. ja ze swojego doswiadczenia moge dodac, ze czesto przy konkretnym wybuchu wywala jeszcze blache od spodu przeplywomierza - taka blacha z kratkami tez zrobiona z tego stopu (aluminium czy cos ) jak sie odgiela, zdemontowac, naprostowac i przykleic silikonem i zakrecic srubami. troche pomaga, ale czasem przeplywomierz trzeba wyregulowac, wtedy zdejmujemy ten czarny plastik z gory i mamy potencjomentr ktory jest polaczony z klapka, i tu czeka nas zabawa. regulujemu na wyczycie, moze sie udac. mi sie po 150 probach udalo cos tam ustawic, ale przyznam ze pozniej kupilem nowy-uzywany. reasumujac: przeplywomierz jest chodliwym towarem na gieldzie....
----------------- albo zrobie z niego rakiete... albo bede dalej po ziemi jezdził.
[ wiadomość edytowana przez: regan dnia 2005-01-12 20:40:43 ]
|
|
| online: 2009-11-04 12:48 | |
| Wysłany: 2010-07-30 04:07:40 | ^ |
|
|
| online: 2010-07-30 04:07 | |
| Wysłany: 2005-01-12 16:12:09 | ^ | Opisany zakres prac dotyczy tylko wkładki antywybuchowej a nie przepływomierza - w przepływomierzu jest również klapa ale jest ona wykonana z jakiegoś stopu i element ten nie jest demontowalny - a naprawdę silny wybuch potrafi wspomniana klapę urwać i taki przypadek spotkał mnie. Niestety jeżeli spotka to kogokolwiek to konieczna jest wymiana całego przepływomierza a przynajmniej jego mechanicznej części.
|
|
| online: 2008-06-02 10:26 | |
| Wysłany: 2005-01-09 18:20:16 | ^ | U mnie w omedze 2.6 jak strzeliło to myślałem, że mi maskę naprostuje - mam lekko wgniecioną od d..y Porada może nie sprawdzi się u wszystkich, ale myślę, że miałem jeden z silniejszych wybuchów jakie mogą być...
Objawy są takie, że silnik nierówno pracuje na wolnych. Są one poza tym za wysokie - nawet pod 2000 czasami. Dodatkowo są problemy z odpaleniem samochodu - czasami zaskoczy i od razu wskakuje na 2000, a czasami krztusi się i gaśnie. Oczywiście objawy powstały w wyniku wybuchu w kolektorze dolotowym!
Co robić:
1. Wykręcamy przepływomierz z auta.
2. Odkręcamy 4 śruby nr10 od wewnętrznej strony plastiku - tam gdzie wlatuje powietrze z filta powietrza!
3. Odsłoniła nam się część przepływomierza, która nas insteresuje. Jest to ruchoma metalowa klapka. Jak ją dobrze obejrzymy to okaże się, że jest to konstrukcja składająca się z dwóch elementów: nieco mocniej konstrukcji nośnej oraz blaszki uszczelniającej. I właśnie ta blaszka w wyniku wybuchu zostaje najczęściej wygięta, tak że nie jest szczelna. Należy ją odkręcić od konstrukcji nośnej - zamocowana jest dwoma śrubkami, które wykręcimy zwykłym krzyżakiem. Ponieważ klapka jest jednak ruchoma to w momencie nacisku na śruby ucieknie nam spod wkrętaka. Trzeba zablokować tę klapkę wciskając do wylotu przepływomierza np. trzonek małego młotka. Po odkręceniu śrubek prostujemy blaszkę i ponownie ją przykręcamy, tak żeby blaszka max. uszczelniła wlot a przy tym nie blokowała otwierania się klapki - żeby nie haczyła o ścianki wlotu!!!!
4. Po ponownym wkręceniu przepływomierza wszystko powinno zacząć działać po staremu!
5. Oczywiście nie należy z góry zakładać, że wolne obroty po wybuchu to wina przepływomierza. Może się okazać że np. coś tak jest z silniczkiem krokowym lub by-passem, zakładam jednak, że to już zostało sprawdzone i jest OK!
[ wiadomość edytowana przez: leeyo1976 dnia 2005-01-09 18:21:50 ]
|
|
| online: 2009-06-16 16:57 | |
| |
|